Wiszący kolczyk wysmukla szyję?

 

Jestem perfekcjonistką i trudno mi się z tego wyleczyć. Albo też sama nie wiem, czy chcę to zmieniać. Mój perfekcjonizm jest bardzo przydatny w pracy. Sama też czuję, że jest częścią mnie, mojej osobowości. Gdy dostałam ostatnio od mojej siostry przepiękny łańcuszek, wiedziałam z czym będzie idealnie współgrał.

Do czego pasuje kolczyk ze złota?

złote kolczyki wisząceMusiałam znaleźć tylko odpowiednie złote kolczyki wiszące. Tylko albo aż, bo złotych kolczyków jest mnóstwo. Moje jedyne kryterium, że mają być wiszące, też nie ograniczyło wyboru do małej liczby. Ja dokładnie wiedziałam jakich kolczyków szukam, bo miałam ich wizję. Wiedziałam doskonale, że nie kupię takich, z których nie będę w stu procentach zadowolona. W domu miałam srebrne wiszące, miałam białe złoto, ale żółte złoto było w postaci przebitek i takich kwiecistych wzorów, a to zupełnie nie to. Te musiały być długie, tym bardziej, że ja mam długą szyję. Jestem szczupła i mam krótkie włosy, więc wiszące kolczyki wyglądają seksownie i podkreślają moje walory. Z naszyjnikiem prezentowałyby się bosko. Nawet nie chciałam chodzić po lokalnych jubilerach, bo wiedziałam, ile zejdzie mi na to czasu. Od razu postanowiłam szukać czegoś w sklepach internetowych. Przepiękne wzory, niektóre bardzo kuszące – ale odrzucałam je, wiedząc, że później nie będę ich nosić, bo nie pasują mi do niczego. Na pewno pięknie podkreślą urodę jakiejś blondynki. Mnie pasował inny rodzaj biżuterii, tylko ze złota w tym wypadku i tylko wiszące. Żadne inne.

W końcu znalazłam to, czego szukałam. Były idealne. Wiedziałam, że je znajdę, musiałam być tylko konsekwentna i cierpliwa. Tego się nauczyłam w życiu, że każdy wysiłek popłaca. Zamówiłam swoje cudeńka, zapłaciłam za nie i cieszyłam z tego, że nauczyłam się ostatnimi laty dążyć do celu, niezależnie od jego wagi.

 

Opublikowany w Moda